Wspomnienia

(2013-11-26)

Zamieszczone przez: wandarak

uzupełnienie biografii

Dotyczy: CUKIER Franciszek
poległy Franciszek był synem Franciszka i Marii zd Wierzbicka.Był kawalerem....

więcej »

(2013-09-18)

Zamieszczone przez: ollla1980

starszy ułan Stefan Rogulski

Dotyczy: ROGULSKI Stefan
wspomnienie o bracie Stefku kiedy ruszał na wojne miała 8 lat bardzo go kochała pamieta jak odjeżdzał na koniu i miał łzy w oczach bo nie wiedzial czy jeszcze ja zobaczy,i tak sie stalo ze juz nigdy wiecej sie nie zobaczyli.......

więcej »

(2012-12-12)

Zamieszczone przez: jazlowiak

„Poległym nad Bzurą”


Ogarnęła dzisiaj zaduma mnie rzewna. Na grobach żołnierskich ... pamiątka bitewna. Bzura wolno płynie trzymając się brzegów, jak wspomnień poległych tam kiedyś szeregów. Walczyli nam dzielnie, choć bez dobrej broni, nawet Bóg na niebie łzę swoją uronił. I w mym sercu także rozpacz się rozgrywa, gdy żołnierz umiera i wojnę przegrywa. Zakrwawiona trawa – posłanie żołnierza, zbiorowe mogiły – wieczne dla nich leża. Zmęczeni, przybici stanęli przed Bogie...

więcej »

(2012-12-06)

Zamieszczone przez: jazlowiak

Porucznik Marian Walicki

Dotyczy: WALICKI Marian
“Porucznik Marian Walicki dobył szabli i wydając komendę: "W imię panienki Jazłowieckiej, szwadron marsz, marsz!" ruszył galopem. Rozległo się ogromne "Hurra!" i ruszyliśmy początkowo galopem, a potem cwałem. Dosiadałem mojej klaczy "Zatoka". Pamiętam wielkie kartoflisko i druty wysokiego napięcia pod którymi cwałowaliśmy. Nie wyciągnąłem szabli, w ręku miałem Visa, który przymocowany był do rzemienia na szyi. Szwadron rozwinął się w linię plutonów, a potem rozsypał się...

więcej »

(2012-11-30)

Zamieszczone przez: Pio16

Momola Jan Piotr

Dotyczy: MOMOLA Jan
Jan Piotr Momola (ur. 2 sierpnia 1908 w Lubzinie-Sepnicy , zm. 18 września 1939 w Tułowicach) – porucznik piechoty Wojska Polskiego II RP. Urodził się w rodzinie chłopskiej w Lubzinie - Sepnicy. Jego rodzicami byli Piotr Momola i Marianna z Powrózków. Działalność lokalna oraz niepodległościowa Działał w Związku Strzeleckim "Strzelec" oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Lubzinie. Został odznaczony Brązowym Medalem Za Zasługi dla Pożarnictwa . Służba w Wojsku Polskim ...

więcej »

(2012-11-18)

Zamieszczone przez: zagon

Zaginione ślady rodzinne


Wśród wspomnień rodzinnych okresu II wojny światowej pozostała już tylko jedna biała plama. We wrześniu urodzony w Aleksandrowie Kujawskim Józef Werner (posiadał dwie córki Wiesławę i Alicję) syn Konstantego Wernera ur. 1873 r. w Aschenort (PL Popioły zniszczone w 1946 roku po rozszerzeniu poligonu toruńskiego). Józef służył prawdopodobnie w Armii Pomorze lub Poznań. Z rodzinnych przekazów wiemy, że zginął/zaginął w trakcie przebijania się jednostek przez Puszczę Kampinoską. ...

więcej »

(2012-11-01)

Zamieszczone przez: wieslaw-paluchowski

Wspomnienia kaprala Leona Cieślaka z Kampanii Wrześniowej


W dniu 25 marca 1939 roku na placu alarmowym 37 pułku piechoty ziemi Łęczyckiej rozległy się syreny na alarm. Żołnierze pospiesznie ubierając się wyszli z koszar w pełnej gotowości bojowej. Nikt nie przeczuwał złowieszczych syren, które zwiastowały konflikt polityczny. Żołnierze w pełnym stanie bojowym ustawili się szeregiem, po kilku minutach wyniesiono sztandar pułkowy. W głębokiej ciszy dowódcy meldowali bojowość żołnierzy. Po zdaniu raportu, dowódca pułku wyjaśnił cel ala...

więcej »

(2011-12-31)

Zamieszczone przez: Lumaj83

Sochaczewski Wrzesień


27. sierpnia 1939 roku otrzymałem wezwanie ze starostwa, abym zgłosił się do mjr. Borkowskiego. Ten poinformował mnie, że pobór nie obejmuje mojego rocznika i że zostałem wytypowany do obrony cywilnej. Dał mi wytyczne co do mnie należy, oraz wręczył mi biało-czerwoną opaskę. W dniu 1. września radio podało, że wojska niemieckie przekroczyły granicę Polski i że rozpoczęła się wojna. Zgłosiłem się do starostwa. Otrzymałem rozkaz bronić dworca i peronów w mieście. Do obrony dwor...

więcej »

(2011-12-18)

Zamieszczone przez: Tomasz K.

Zbrodnia hitlerowska w Śladowie w relacji Stanisława Klejnowskiego


Dzień 18-ty września, gdy do wsi Śladowa wkraczało niemieckie wojsko, kilka samolotów krążyło nad wsią i rzucało ulotki nawołujące żołnierzy polskich, ażeby się zdali do niewoli, nie grozi im żadne nieszczęście i nie stanie im się żadna krzywda. Polskich oddziałów wprawdzie już było mało i zostali już okrążeni, więc nic im nie pozostało innego, tylko się zdać, to też tak zrobili i wraz z rannymi zdało się kilkudziesięciu. Pozostało jeszcze kilkunastu nad Wisłą pod wałem wiśla...

więcej »

(2011-12-18)

Zamieszczone przez: Tomasz K.

Zbrodnia wrześniowa 1939 roku


Wstał pogodny ranek wrześniowy. Słońce umiejscowiło swe jasne promyki w roztrzepotanych strachem sercach ludzkich, kładąc w nie ukojenie jednocześnie z ciszą, która powoli zaczęła ogarniać okolicę po nieustannym dwudniowym boju, świście kul karabinowych i pocisków artyleryjskich. Szeroko rozszerzone po niedawnym strachu źrenice ludzkie patrzały z niemym zapytaniem, a na twarzach uwydatniał się wewnętrzny spokój po już minionej strasznej chwili. Ludzie chronieni w piwnicy ob. ...

więcej »